Tarta rustykalna z jabłkami
październik 28, 2009


Tarta rustykalna z jabłkami
Lubię ten przepis za prostotę, tarta robi się jakby mimochodem, specjalna forma niepotrzebna i oczywiście za to, że efekt cieszy nie tylko podniebienie ale i oko
I uwielbiam ten ciasteczkowy spód! Mniam! Z przepisu bajaderki.
Ciasto:
* 1 1/4 szklanki mąki,
* 2 łyżki cukru (używam trzcinowego, jasnego i ciemnego po połowie)
* szczypta soli,
* 125 g zimnego masła pokrojonego na kawałki,
* 3 łyżki lodowatej wody.
Nadzienie:
* 3 – 4 jabłka (antonówka, reneta etc) obrane, przekrojone na pół, a każda połówka pokrojona na 6 plasterków,
* 6 łyżek cukru,
* 1/3 łyżeczki mielonego cynamonu,
* 1 łyżka mąki,
* 2 łyżki rozpuszczonego masła.
+ 1 jajko, lekko ubite do posmarowania,
+ 4 łyżki dżemu morelowego.
1. Mąkę wymieszać z cukrem i solą, dodać masło i posiekać (najlepiej w malakserze), aż masło zamieni się w grudki. Dodać 2 łyżki wody, mieszać do momentu uzyskania w miarę zwartego ciasta (jeżeli ciasto nadal jest suche, stopniowo dodawać resztę wody).
2. Ciasto zebrać razem, uformować kulę, mocno spłaszczyć, zawinąć w folię plastikową i schłodzić w lodówce przez conajmniej godzinę.
3. Przygotować nadzienie: jabłka wymieszać z 4 łyżkami cukru i z cynamonem. Resztę cukru wymieszać z łyżką mąki w małej miseczce.
4. Schłodzone ciasto rozwałkować w kształt koła o średnicy 32cm. Przenieść na dużą płaską blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
5. Ciasto posypać (zostawiając ok. 5cm margines) mieszanką cukru i mąki. Układać jabłka (ciągle zachowując ten margines) plasterek przy plasterku, polać roztopionym masłem.
6. Zawinąć brzeg ciasta na jabłka, robiąc zakładki. Brzeg posmarować rozbitym jajkiem (tym razem zapomniałam o tym
), posypać grubym cukrem kryształem i piec w temperaturze 200°C przez okolo 40-45 minut, aż jabłka będą miękkie, a ciasto złotawe.
7. Dżem morelowy zagrzać w rondelku i posmarować nim jeszcze gorące jabłka. Tartę zosatwić na blasze do wystudzenia, a potem delikatnie przenieść na duży talerz. Smacznego
Pierniczki z Bazylei – Basler Läckerli
październik 27, 2009


Basler Läckerli
Basler Läckerli ’przysmak z Bazylei’ to tradycyjne szwajcarskie pierniczki. Przepis na nie znalazłam u Bei, bardzo dziękuję! :*
Przepis na Basler Läckerli przeleżał prawie rok w szufladzie, ale przyszedł czas, kiedy słodkie, pachnące świętami wypieki są bardzo pożądane
Polecam!
Składniki:
* 150 g mielonych migdałów,
* 150 g kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej (dałam tylko pomarańczową),
* 1 łyżeczka cynamonu,
* 1 łyżeczka przyprawy do piernika,
* 350 g mąki,
* 10 g sody,
* 450 g miodu,
* 110 g cukru jasnego trzcinowego,
+ lukier.
1. Miód i cukier podgrzewać w rondelku aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Następnie gotować jeszcze ok. 2 minut, zdjąć z palnika i pozostawić masę do lekkiego przestudzenia.
2. Migdały wymieszać z drobno pokrojonymi skórkami i przyprawami. Mąkę wymieszać z sodą.
3. Do miodu dodać migdały i wymieszać; następnie partiami dodawać mąkę. Masa wychodzi dosyć gęsta!
4. Po dokładnym wymieszaniu, przelać masę do formy wyłożonej papierem i rozsmarować na ok. 1 cm wysokości.
5. Przykryć foremkę i zostawić ciasto na około godzinę.
6. Nagrzać piekarnik do 160°- 170°C i piec Läckerli ok. 15 minut. Nie mogą być zbyt wypieczone, gdyż dodatkowo twardnieją stygnąc.
7. Po wyciągnięciu z piekarnika zostawiamy Läckerli na kilka minut do przestygnięcia, po czym kroimy na kwadraty (ok. 3 cm x 3 cm) i lukrujemy. Pozostawiamy je do całkowitego wystygnięcia i wyschnięcia lukru. Możemy przełożyć do puszki i zapomnieć o nich do świąt albo zjeść od razu. My zjedliśmy od razu, chociaż były baaaardzo słodkie
Miały taką fajną ciągutkową konsystencję :)) (piekłam dokładnie 15 minut!).
Kotlety wieprzowe z musztardą i gnocchi
wrzesień 18, 2009

Kotlety wieprzowe z musztardą i gnocchi
Jesteśmy wybredni jeżeli chodzi o dania z mięsa, ale te kotlety są naprawdę bardzo dobre. Mimo, iż lista składników jest krótka
Takie proste smaki sprawdzają się u nas najlepiej. Polecam!
Aha, ważne, aby nie smażyć zbyt długo wieprzowiny! Powinna być miękka w środku. Przepis pochodzi z książki “Nigella ekspresowo”.
Porcja dla 2 osób:
* 2 kotlety schabowe (około 450g łącznie),
* 2 łyżeczki oleju czosnkowego,
* 125 ml cydru,
* 1 łyżka musztardy francuskiej ( z całymi ziarnami gorczycy),
* 75 ml śmietany kremówki.
1. Kotlety oczyścić z tłuszczu i resztek ścięgien, włożyć je między dwa kawałki plastikowej folii i szybko, z całej siły rozbić, żeby były cieńsze.
2. Rozgrzać olej na patelni o grubym dnie i smażyć kotlety na umiarkowanie dużym ogniu, po 5 minut z każdej strony. Przełożyć mięso na ciepły talerz.
3. Wlać cydr na patelnię, na której smażyły się kotlety i gotować +/- 1 minutę, następnie dodać musztardę oraz śmietanę i starannie wymieszać.
4. Sos należy pogotować kilka minut, a następnie polać nim kotlety. Podawać z purée ziemniaczanym, albo z gnocchi (przepis poniżej) wtedy dobrze jest przełożyć je na chwilę na patelnię, żeby wchłonęły resztki sosu..
Gnocchi
* 1/2 kg purée z sypkich ziemniaków ugotowanych w mundurkach,
* 1 jajko,
* 1/4 łyżeczki soli,
* około 150 – 200 g mąki pszennej,
* odrobina gałki muszkatołowej (opcjonalnie).
1. Do przestudzonego purée z ziemniaków dodać jajko, część mąki, gałkę oraz sól. Wymieszać, gdyby ciasto się kleiło można dosypać resztę mąki. Ciasto powinno być elastyczne i dość miękkie, wtedy gnocchi będą delikatne.
2. Ciasto wyłożyć na podsypaną mąką stolnicę i podzielić na 4 części. Z każdej uformować wałeczek o średnicy 1 cm, a następnie pokroić je na 2cm kawałki. Przy pomocy widelca formować charakterystyczny kształt gnocchi. Gnocchi można tez pokroić w kostkę (jeżeli nie chcecie się bawić z widelcem).
3. Gotować we wrzącej, osolonej wodzie około 1 minuty. Gotowe!
Przepis bierze udział w zabawie “Schab jest dobry na wszystko” zorganizowanej przez Potrawę.
Deser z białą czekoladą, malinami i ciasteczkami amaretti
wrzesień 13, 2009

Deser z białą czekoladą, malinami i ciasteczkami amaretti
To mój pierwszy raz z Weekendową Cukiernią Poleczki, nieplanowany, po prostu nie mogłam przejść obojętnie obok sernika Oli. Bardzo chciałam zrobić coś letniego, ze świeżymi owocami i zrobiłam. Deser był pyszny!
Porcja dla 2-3 osób.
* 100 g białej czekolady,
* 200 g serka mascarpone,
* 100 g śmietanki kremówki,
* około 100 g malin,
* około 50 g jagód (nie miałam niestety),
* około 2 łyżek galaretki malinowej/dżemu malinowego,
* około 8 ciasteczek amaretti.
+ 2 pucharki o pojemności 300ml każdy.
1. Czekoladę z kilkoma łyżkami kremówki rozpuścić w kąpieli wodnej.
2. Serek oraz śmietanę ubić razem. Cały czas miksując dodawać przestudzoną czekoladę. Mieszać, aż do połączenia składników.
3. 50 g malin wymieszać z łyżką galaretki malinowej.
4. Do każdego pucharka pokruszyć 3 ciasteczka amaretti, następnie wyłożyć połowę masy, na masie rozłożyć delikatnie maliny wymieszane z galaretką. Przykryć resztą masy. Pucharki przykryte folią spożywczą wstawić do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.
5. Odłożyć na bok kilka malin (do dekoracji), resztę podgrzać w garnuszku z pozostałym dżemem/ galaretką. Podgrzewać na małym ogniu aż owoce zmiękną. Zmiksować blenderem, a następnie przetrzeć przez sito, aby pozbyć się pestek. Sos powinien być dość gęsty. Ostudzić.
6. Pucharki wyjąć z lodówki, usunąć folię, deser polać sosem, udekorować malinami i pokruszonymi ciasteczkami. Podawać do razu.
Bułeczki z Chelsea
wrzesień 8, 2009

Bułeczki z Chelsea
Słodkie i aromatyczne bułeczki na drożdżach. Idealne na zbliżającą się jesień. Bardzo się cieszę, że z takimi słodziakami
wracam do Weekendowej Piekarni Ali. Przepis wybrała Ania z mojej małej kuchni.
Nadzienie:
* 50 g ciemnego brązowego cukru Muscovado,
* 50 g zwykłego cukru,
* 50 g masła w temperaturze pokojowej,
* skórka otarta z 1/4 cytryny,
* 1/4 łyżeczki świeżo utartej gałki muszkatołowej (następnym razem dam więcej)*
* 100 g rodzynek,
Ciasto:
* 150 g mąki pszennej zwykłej,
* 300 g mąki pszennej chlebowej,
* 1 łyżeczka drobnej soli morskiej,
* 75 g mleka (temperatura pokojowa),
* 75 g wody (temperatura pokojowa),
* 2 średnie jajka,
* 50 g golden syrup (zastąpiłam sztucznym miodem),
* 6 g świeżych drożdży, rozdrobnionych.
+ masło do foremki oraz drobny cukier do posypania.
Syrop:
* 75 g cukru,
* 50 g wody.
1. Syrop zagotować, gotować 2 minuty i zostawić do wystygnięcia.
2. Wymieszać składniki nadzienia (bez rodzynek), aż do uzyskania miękkiej masy. Odstawić na czas wyrabiania ciasta.
3. W dużej misce wymieszać obie mąki oraz sól. W drugim naczyniu wymieszać mleko, wodę, jajka, golden syrup (miód) i drożdże. Przelać płynne składniki do naczynia z mąką i wyrabiać do uzyskania miękkiego, lepkiego ciasta. Przykryć i odstawić na 10 minut.
4. Stolnicę posmarować oliwą, następnie wyłożyć na nią ciasto i wyrobić (10 sekund). Uformować z ciasta kulę. Przełożyć do naoliwionej miski, przykryć i ponownie odstawić na 10 minut. Ponownie wyrobić ciasto na stolnicy, uformować kulę, przełożyć od miski, przykryć ściereczką i odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce (21 – 25 C).
5. Spód kwadratowej foremki o bokach 30 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wysmarować papier i boki foremki masłem.
6. Stolnicę lekko posypać mąką i rozwałkować ciasto w kształt kwadratu o boku około 35 cm. Nadzienie pokruszyć na całej powierzchni ciasta i posypać rodzynkami. Następnie zwinąć ciasno od jednego końca jak roladę. Pokroić na 9 równych części, a następnie ułożyć w foremce (3 rzędy po 3), lub po prostu obok siebie na blasze, posypać drobnym cukrem, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 1 godzinę.
7. Piec w temperaturze 180°C około 25 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 170°C i piec jeszcze 15-20 minut, aż bułeczki nabiorą pięknego jasnobrązowego koloru (moje bułki upiekły się w 25 minut).
8. Bułeczki po wyjęciu z piekarnika zostawić na kratce na 10 minut. Posmarować z wierzchu syropem i podawać jeszcze ciepłe!
*Na początku XX wieku, gdy przyszła moda na cynamon, zastąpiono nim gałkę muszkatołową. Także jeśli ktoś kocha cynamon to może śmiało dokonać tu takiej zamiany!
Źródło: Dan Lepard ‘The handmade loaf’.
Ciasto drożdżowe ze śliwkami i cynamonową kruszonką
wrzesień 2, 2009


Ciasto drożdżowe ze śliwkami i cynamonową kruszonką
Nic wyszukanego, delikatne, rozpływające się w ustach ciasto drożdżowe, śliwki i chrupiąca, cynamonowa kruszonka… sama przyjemność. Nie może tego ciasta zabraknąć w sezonie śliwkowym, a przynajmniej nie u mnie w domu. Polecam!
Porcja na tortownicę o średnicy 24-26cm.
Ciasto:
* 25 dag mąki
* 5 dag cukru,
* 15 g drożdży,
* 1/4 łyżeczki soli,
* 35 dag śliwek węgierek bez pestek,
* 1 jajko,
* 1 żółtko,
* 1/2 szklanki letniego mleka,
* 1 łyżka esencji waniliowej,
* 50 g masła.
Kruszonka:
* 45g masła zimnego,
* 45 g cukru,
* 55g mąki (lub odrobinę więcej),
* 1/2 płaskiej łyżeczki cynamonu.
1. W miseczce przygotować rozczyn z drożdży odrobiny mąki, cukru oraz letniego mleka. Przykryć ściereczką i odstawić na 10 minut. Masło rozpuścić w rondelku. Odstawić.
2. Mąkę przesiać do miski, dodać jajko, żółtko, rozczyn, resztę mleka, esencję oraz cukier. Wymieszać ciasto do uzyskania jednolitej masy, następnie dodać rozpuszczone masło. Wyrabiać do momentu aż zacznie odstawać od ręki około 15 – 20 minut (w tym czasie możemy sobie zrobić 2 minutową przerwę).
Uwaga! Ciasto wychodzi dość luźne, ale w razie gdyby było zbyt luźne można dodać łyżkę mąki.
3. Odstawić do wyrośnięcia na jakieś 40 -60 minut.
4. Zagnieść masło, cukier, makę oraz cynamon na kruszonkę.
5. Wyrośnięte ciasto przełożyć do formy wyłożonej pergaminem, na ciasto wyłożyć śliwki skórką do dołu, posypać kruszonką i odstawić na około 30 minut do wyrośnięcia. Pieczemy w temperaturze 200°C z termoobiegiem około 20-25 minut.
Smacznego!
Przepis bierze udział w akcji Śliwka której autorką jest blue_megi.
Tartaletki z malinami
wrzesień 1, 2009

Tartaletki z malinami
Początkowo miały to być tartaletki z malinami z kremem pâtissière, ale po przygodach z ciastem odechciało mi się kremu. Ciasto kaprysiło i do rąk się kleiło, ale z pieca wyszło takie jak trzeba. Delikatne i maślane. Posmarowałam ciasteczka galaretką malinową, którą dostałam od Mamusi :*, galaretkę posypałam płatkami migdałowymi, a na wierzchu ułożyłam świeże, słodkie maliny – podarunek od Cioci Basi :*
Czego można chcieć więcej?
Porcja na około 8 tartaletek lub jedną dużą tartę.
Ciasto migdałowe z przepisu Pierre’a Hermé:* 210 g mąki,
* 85 g cukru pudru,
* 1 jajko,
* 1/2 strąka wanilii,
* 125 g masła o temperaturze pokojowej,
* 25 g mielonych migdałów (możemy użyć mielonych orzechów włoskich lub innych wtedy jednak będzie to ciasto orzechowe),
* 1/4 łyżeczki soli.
* galaretka malinowa,
* mielone migdały/ lub migdały w płatkach,
* świeże maliny.
1. Mąkę przesiać do miski. Cukier puder przesiać do drugiego naczynia. Jajko wybić do miseczki. Pół strąka wanilii przekroić wzdłuż i nożykiem zeskrobać nasionka.
2. Masło pokroić na małe kawałki, włożyć do miski i utrzeć drewnianą łyżką na gładką masę. Ciągle mieszając kolejno dodawać cukier puder, mielone migdały, sól, nasionka wanilii, jajko i mąkę, tak aby każdy składnik dokładnie połączyć z pozostałymi przed dodaniem następnego.
3. Gdy składniki się połączą, z ciasta uformować kulę (z tym punktem miałam pewien kłopot, bo ciasto wyszło dość luźne, jednak postanowiłam nie dosypywać mąki, dlatego wyłożyłam masę na folię i spłaszczyłam ręką), wstawić do lodówki na 2 godziny.
4. Foremki na tartaletki posmarować masłem. Ciasto rozwałkować na placek grubości 3 mm. Wyłożyć nim przygotowane foremki (robiłam to na raty gdyż ciasto szybko miękło w temperaturze pokojowej). Spód ciasta ponakłuwać widelcem i wstawić do lodówki na godzinę.
5. Nagrzać piekarnik do 180°C. Tartaletki wstawić do piekarnika i piec przez 15 minut.
6. Upieczone ciastka wyjąć z foremek i odstawić do ostygnięcia. Na spód każdego ciastka wyłożyć odrobinę galaretki malinowej i rozsmarować. Posypać mielonymi migdałami. Wierzch wyłożyć malinami. Et voilà!
Tarta z cukinią i kozim serem
wrzesień 1, 2009

Tarta z cukinią i serem kozim
Przepis na tę tartę wypatrzyłam w kuchni Bei. Zaciekawił mnie z kilku powodów. Po pierwsze mam słabość do wytrawnych tart, po drugie nieznane mi dotąd było połączenie cukinii i serka koziego, swoją drogą harmonijne i smaczne, ale ja lubię jedno i drugie więc to było do przewidzenia, po trzecie wszystkie składniki miałam akurat w lodówce!
Jest naprawdę pyszna, prosta i szybka. Polecam!
Aha, Bea radzi, aby ciasto przed wyłożeniem farszu posypać mielonymi migdałami/orzeszkami (jeżeli nadzienie jest zbyt płynne), wtedy spód ciasta ładnie się upiecze.
Porcja na formę kwadratową 25×25cm lub okrągłą formę do tart 24cm.
* gotowe ciasto francuskie albo ciasto kruche,
* 450 g cukinii,
* 2 ząbki czosnku,
* 100 g orzeszków piniowych/migdałów (pominęłam),
* 80 g suszonych pomidorów (w oliwie),
* 150 g kremowego serka koziego (dałam około 80g),
* 2 jajka,
* kilka łyżek crème fraiche (zastąpiłam śmietaną),
* 2 łyżki startego parmezanu (użyłam cheddara),
* 2 łyżki posiekanych listków bazylii,
* sól, pieprz,
* odrobina papryczki z Espelette (dałam chili)
+ ewentualnie parmezan do posypania.
1. Cukinię zetrzeć na tarce i odcisnąć; czosnek przecisnąć przez praskę. Orzeszki zrumienić na suchej patelni. Pomidory drobno pokroić.
2. Serek wymieszać z jajkami, dodać połowę orzeszków (można je dodatkowo lekko rozdrobnić), parmezan, bazylię i warzywa oraz kilka łyżek śmietany (w zależności od konsystencji serka).
3. Doprawić do smaku.
4. Foremkę natłuścić i wyłożyć ciastem, ponakłuwać je widelcem. Nałożyć farsz, wierzch tarty można posypać odrobiną parmezanu i resztą orzeszków piniowych/migdałów.
5. Piec ok 35 min w 180°.
Przepis bierze udział w akcji Say Cheese! której autorką jest przytulanka.
Fast Food – Wyścigowy Hamburger
sierpień 23, 2009

Hamburger
W te wakacje królowały w mojej kuchni dania proste, szybkie i smaczne. Bardzo często zaglądałam do książki Nigelli Lawson pt.”Nigella Ekspresowo” w poszukiwaniu inspiracji
Jej hamburgery to niewątpliwie hit tego lata, lepszych chyba nie jadłam.
Porcja dla 2 osób:
* 250 g chudej mielonej wołowiny (np. udziec, ligawa etc.),
* 1 łyżka suszonej smażonej cebulki,
* 1 1/2 łyżeczki jogurtu naturalnego,
* 1 1/2 łyżeczki sosu sojowego,
* 1 1/2 łyżeczki sosu Worcestershire,
* duża szczypta pieprzu,
* olej.
1. Mięso wymieszać z cebulą, jogurtem, sosem sojowym i sosem Worcestershire. Doprawić pieprzem do smaku i podzielić na 2 porcje. Uformować burgery.
2. Burgery posmarować niewielką ilością oleju. Smażyć je na rozgrzanej patelni (może być grillowa) około 3 minut. Zdjąć patelnię z ognia i zostawić na niej mięso jeszcze na minutę albo dwie. Burgery będą wtedy średnio wysmażone.
3. Podawać w opieczonej bułce z ulubionymi dodatkami np. stopionym serem żółtym lub pleśniowym, z boczkiem, jajkiem sadzonym, pomidorami, sałatą, ogórkiem etc.
Przepis bierze udział w akcji zorganizowanej przez Nette7.
Tort Szwarcwaldzki (Czarnoleski) oraz pocztówka z wakacji
sierpień 21, 2009
Witam wszystkich bardzo serdecznie po wakacyjnej przerwie. Dziękuję za odwiedziny i komentarze
Ogromnie sobie cenię Wasze zainteresowanie Zapieckiem.
Musiałam trochę odpocząć od mojej aktywności internetowej, w kuchni zresztą też niewiele się działo, ale teraz wracam z nowymi pomysłami i siłami

Tort Szwarcwaldzki
Schwarzwälder Kirschtorte – najsłynniejszy badeński deser. Jest połączeniem czekoladowego biszkoptu, bitej śmietany oraz wiśni. Doskonały tort na wyjątkowe okazje, nawet w takiej surowej wersji wizualnej
Wg przepisu dorotus76.
Porcja na tortownicę o średnicy 24cm.
Biszkopt czekoladowy:
* 150 g gorzkiej czekolady,
* 150 g miękkiego masła,
* 120 g cukru,
* 6 dużych jajek (oddzielnie białka i żółtka),
* 150 g mąki,
* 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
* szczypta soli.
Syrop do nasączenia blatów:
* 75 ml soku/syropu z wiśni,
* 75 ml nalewki wiśniowej (polecam domową).
Masa wiśniowa:
* 150 ml kompotu z wiśni (lub syropu po wiśniach),
* 2 łyżki skrobi ziemniaczanej (mąki ziemniaczanej),
* 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
* 50 ml nalewki wiśniowej,
* 500 – 700 g wiśni świeżych, zamrożonych (po odsączeniu wody) lub z kompotu, syropu, itp.
Bita śmietana:
* 3/4 l śmietany kremówki (30-36%) + 1/4 l kremówki (jeżeli chcemy udekorować tort z wierzchu śmietaną).
* śmietan-fix (dodałam 2 saszetki na 750ml kremówki i było ok),
* cukier puder do smaku (opcjonalnie – ponieważ użyłam wiśni z syropu, a nie świeżych nie było potrzeby dosładzania śmietany).
1. Masło zmiksować z roztopioną, lekko ciepłą czekoladą, aż do gładkości.
2. Stopniowo dodawać żółtka i cukier, cały czas miksując.
3. Wsypać przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, wymieszać.
4. Białka ubić z solą na sztywno, delikatnie wmieszać do gęstej, czekoladowej masy.
5. Ciasto przelać do wyłożonej papierem tortownicy. Piec w temperaturze 170ºC około 30 – 40 minut (nawet krócej, do tzw. suchego patyczka). Ostudzić, przekroić wzdłuż na 3 blaty.
6. Wymieszać sok/syrop z wiśni z nalewką wiśniową. Odstawić.
7. Przygotować masę wiśniową. W tym celu wszystko dobrze wymieszać (oprócz wiśni), podgrzać i mieszać do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodać wiśnie, wymieszać delikatnie, odstawić do wystygnięcia.
8. Śmietanę ubić ze śmietan-fixem.
9. Na paterę położyć pierwszy blat ciasta, nasączyć syropem (50 ml).
10. Na nasączony blat wyłożyć połowę masy z wiśni, warstwę bitej śmietany. Przykryć kolejnym blatem, znów nasączyć (kolejne 50 ml), wyłożyć resztę masy wiśniowej i resztę bitej śmietany.
11. Przykryć ostatnim blatem ciasta, lekko przyciskając, nasączyć (ostatnie 50 ml).
Tort z wierzchu i po bokach można udekorować bitą śmietaną, ozdobić wiśniami (mogą być czereśnie koktajlowe) oraz wiórkami czekolady, jak widać na załączonym obrazku odpuściłam sobie tę część zabawy
. Doszłam do wniosku, że wypływające spomiędzy blatów biszkopta “fałdki” bitej śmietany oraz wystające gdzieniegdzie wiśnie wyglądają całkiem sympatycznie. Dekorację ograniczyłam do polania wierzchu tortu gorzką czekoladą (błąd! Powinnam była czekoladę rozcieńczyć śmietanką… ciężko się kroiło po schłodzeniu
). Przechowywać w lodówce.
Na koniec, zamieszczam pocztówkę z wakacji z dedykacją dla wszystkich tu zaglądających. Pozdrawiam! Aga







