Forszmak lubelski
Luty 26, 2009

Ta potrawa kroczyła za mną od kilku dni, od momentu gdy zobaczyłam ją u An-ny. Przypomniały mi się stare dobre czasy, kiedy to gotowała dla mnie mama
i to jak gotowała! Przy okazji pomyślałam sobie, że na jednym ogniu dwie pieczenie upiekę
(może nie wszyscy wiedzą, ale festiwal kuchni rosyjskiej ruszył pełną parą, a przygotowując się do festiwalu mignęło mi gdzieś przed oczami, że forszmak to tradycyjne danie kuchni rosyjskiej). No coż… nie udało się…tzn forszmak się udał, ale niestety podpiąć go do kuchni rosyjskiej nijak nie mogę… z rosyjskim łączy go tylko nazwa. W wersji rosyjskiej kluczowym elementem jest śledź.
Forszmak
Składniki dla 2-3 osób:
* o,5 kg wieprzowiny (szynka, schab, karkówka),
* kawałek wędzonej kiełbasy,
* około 2 łyżek koncentratu pomidorowego (do smaku),
* 2-3 ogórki kiszone,
* średniej wielkości słodka papryka pokrojona w paski,
* 1 duża cebula pokrojona w kostkę,
* 1 łyżka słodkiej papryki w proszku,
* liść laurowy, ziele angielskie,
* sól, pieprz,
* 0,5l bulionu,
* łyżka mąki,
* tłuszcz do obsmażania.
1. Mięso pokroić na małe kawałki (paski, kostkę). Obsmażyć na patelni i przełożyć do dużego garnka, na tym samym tłuszczu podrumienić cebulę, a potem dodać do mięsa, to samo zrobić z wędzonką. Posypać mąką i lekko podsmażyć. Teraz na patelnię wylać bulion, dobrze wymieszać, a następnie przelać do garnka.
2. Dodać liść laurowy, ziele, pieprz oraz paprykę (świeżą oraz w proszku). Dusić do miękkości (około 1,5h).
3. Dodać ogórki kiszone pokrojone w paseczki, albo kosteczkę, doprawić koncentratem pomidorowym, solą oraz pieprzem. Można zabielić śmietaną!
4. Podawać z chlebem albo z puree ziemniaczanym.

Luty 26, 2009 o 1:56 pm
Aga mam dla Ciebie super stronke! Mysle ze Cie zainteresuje
Zaraz poszukam Twojego @!
Sliczne zdjecie
Luty 26, 2009 o 2:38 pm
Luty 26, 2009 o 4:40 pm
No i wykonałaś swój forszmak! Piękny! Ja mój też chciałam podpiąć pod kuchnię rosyjską i trafiłam na śledzia
Ale za to na Ukrainie jadałam soljankę mięsną, bardzo podobną w smaku do forszmaku…
Luty 26, 2009 o 7:05 pm
aż mi zapachniało
Luty 26, 2009 o 9:58 pm
Zupa jak zupa (aaapetyczna)…ale ten chleb! Ach!:)
Luty 26, 2009 o 10:53 pm
Aniu, dziękuję! a z tą soljanką to ciekawe, taką na mięsku chętnie bym zjadła, bo na rybie niekoniecznie
tucha, to coś późno Ci zapachniało, bo to wczorajsze danie
Patrycjo, witam i dziękuję
a chlebek z ostatniej piekarni weekendowej. Nie miałam kiedy wpisać.
Pozdrawiam
Luty 27, 2009 o 10:27 pm
Witaj twój forszmak wygląda pysznie, lecz hasło forszmak kojarzy mi się tylko ze stołówką studencką w Lublinie, kiedy go podawano nikt nie mógł przewidzieć co zastanie na talerzu, zupa-tajemnica:))
pozdrawiam ciepło
Luty 28, 2009 o 11:43 am
A pamiętam tę stołówkę
nigdy nie zamawiałam tam zupy. Chodziłam tam od czasu do czasu na garmażerkę 
Pozdrawiam i miłego weekendu życzę
Aga
Marzec 9, 2009 o 8:18 am
Dzieki za przepis na kaszaki – przypominaja mi smak babcinych
dzis pieke
Marzec 9, 2009 o 8:35 am
jcha nie ma sprawy, bardzo się cieszę pozdrawiam serdecznie!
Maj 18, 2009 o 9:24 am
Soliankę kiedyś podawano w Koncertowej na Braci Wieniawskich (w Lublinie oczywiście). Dawno tam nie byłam, ale warto sprawdzić, bo zupka była zawsze gorąca, pikantna, z dużą ilością pieczonych mięs, no i oczywiście z ogóreczkiem kiszonym i ziemniakami. POLECAM bo warto!!!
A forszmak sobie zrobię bo też lubię, i rzeczywiście z dobrym mięsem zamiast przeglądu tygodnia (czyli niedojedzonych wędlin), może od biedy zastąpić soljankę.
Maj 27, 2009 o 7:31 am
Tyle lat mieszkałam w Lublinie i nigdy nie byłam w Koncertowej
będę musiała to nadrobić. Narobiłaś mi smaka tą Soljanką.
Pozdrawiam serdecznie!
Wrzesień 30, 2009 o 11:05 pm
Od bardzo ,bardzo dawna już nie miszkam na lubelszczyżnie,ale Twoje przepisy są smakami mojego dzieciństwa.Tradycją mojego rodzinnego domu była kuchnia wschodnia a ja tradycję tę podtrzymuje……dlatego ją tak dobrze znam.
Do dzisiaj ktoś z rodziny przysyła mi chleb biłgprajski jest on najwspanialszy na świecie.
Cieszę się,że ktoś zainteresował się naszą regionalną kuchnia.
Chciałam sprostować Twój przepis na forszmak w prawdziwym starym przepisie nie ma papryki są natomiast pomidory i jeszcze jedno to nie jest pieróg tylko piróg gryczany.
Pozdrawiam serdecznie …..krajanka z krwi i kosci
Styczeń 15, 2010 o 3:27 pm
Jutro znowu robię forszmaczek
Uwielbiam go. Postanowiłam, że zabłysnę na komunii mojej córki i podam go w miseczkach chlebowych. Jakby ktoś chciał przepis to link poniżej
http://mojewypieki.blox.pl/2009/11/Wloskie-miseczki-chlebowe.html
Styczeń 18, 2010 o 1:59 pm
amri, gdybyś zechciała się podzielić swoimi przepisami… byłabym bardzo wdzięczna

Co do nazwy pi(e)róg to spotkałam się i z jedną i z drugą i z jeszcze innymi wersjami, np z krupniakiem
Zainteresował mnie chleb biłgorajski, nie słyszałam o takim, czy mogłabym się dowiedzieć o nim czegoś więcej?
Monia, bardzo się cieszę. Chętnie skorzystam z przepisu na miseczki chlebowe. Dziękuję
Serdeczności
Aga
Marzec 21, 2012 o 3:26 pm
Urodziłam się w Lublinie, ale obecnie mieszkam w Londynie. Mama ostatnio przywiozła mi trochę wędlin i kiełbasy z Polski. 2 dni temu zrobiłam ogórkową, a że zostało mi parę ogórków i owych wędlin, dzisiaj gotuję forszmak. To jest smak mojego dzieciństwa, w przedszkolu zawsze dostawaliśmy forszmak w małych kubeczkach i kromkę chleba. Dzisiaj robię rewolucję: wrzuciłam pokrojone w małe kosteczki ziemniaki, żeby się ugotowały w forszmaku. Moje współlokatorki pewnie się zdziwią, bo nigdy nie jadły forszmaku, pochodzą ze Śląska. Kuchnia lubelska jest wspaniała, w szczególności z ul. Koncertowej ( mój Tata zawsze zabierał mnie tam na obiadki
). Tu w Londynie, najbardziej brakuje mi CEBULARZA
pozdrawiam, Asia.