Tort Pavlova
czerwiec 19, 2009

Tort Pavlova
Pavlova to bardzo prosty, szybki i lekki deser. W sam raz na lato
Składa się z bezy, bitej śmietany oraz
owoców (w moim przypadku były to truskawki, ale można do niego użyć także owoców kiwi, malin, jeżyn, czerwonej porzeczki etc.).
Nie wiadomo kto pierwszy go wymyślił. W 1929 została wydana książka pt. “Home cookery for New Zealand” zawierająca przepis na tort bezowy z nadzieniem owocowym i chociaż ów deser nie nazywa się Pavlova, to jest do niego bardzo podobny. Nowozelandczycy twierdzą, że Australijczycy wykorzystali ich przepis, zmieniając mu jedynie nazwę. Według wersji australijskiej, deser ten został stworzony przez kucharza Herberta Sachse z Hotelu Esplanade w Perth w 1935 roku.
Wiadomo na pewno, że jego nazwa pochodzi od nazwiska rosyjskiej tancerki baletowej – Anny Pawłowej. Deser lekki jak Pavlova.
Porcja dla 4-6 osób:
* 4 średnie białka,
* 200 g cukru pudru.
* 400 g śmietany kremówki (u mnie 30%),
* około 500-700g owoców (truskawki, jeżyny, maliny, czerowne porzeczki, kiwi etc).
1. Białka ubić, aż powstaną niezbyt sztywne wierzchołki. Wsypywać po trochu cukier. Ubijać pianę na średnich obrotach jeszcze około 10 minut, aż stanie się sztywna, gładka i lśniąca.
2. Piekarnik rozgrzać do 150°C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, wyłożyć ciasto bezowe, tak by tworzyło +/- koło o średnicy 22cm. Piec w piekarniku przez 30 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 120°C i piec przez kolejne 45 minut.
3. Wyłączyć piekarnik, zostawić w nim bezę do ostygnięcia na około 4-5h. Powinna być częściowo upieczona w środku, upieczona od spodu ( czyli powinna odchodzić od papieru), chrupka po brzegach i trochę popękana.
4. Bezę wyłożyć na talerz. Śmietanę ubić na lekki krem i wyłożyć na spód bezowy. Na wierzchu porozrzucać oczyszczone i opłukane owoce. Podajemy natychmiast.
* Zdjęcie powstało dzięki uprzejmości prawie szwagra
** Przepis inspirowany tortem Pawłowej z owocami jagodowymi wg przepisu Michel Roux.
czerwiec 19, 2009 o 7:46 pm
Wow, mój ulubiony, najwspanialszy na świecie deser! Ale za tydzień i ja planuję zrobic:))
czerwiec 19, 2009 o 7:55 pm
u mnie byla osttanio pavlova na dzien mamy, nastepna bedzie za pare dni na dzien taty
)
czerwiec 19, 2009 o 7:55 pm
pieknie wyglada
)) ja ,musze przyznac ,nigdy Pavlovej nie robilam…chyba czas najwyzszy….
czerwiec 19, 2009 o 8:22 pm
A wiesz, że ja nigdy pavlovy jeszcze nie jadłam? Ale ja z tym moim piekarnikiem to się trochę boję… Choć tak sobie myślę, że w te wakacje wreszcie się zbiorę i zrobię, póki jeszcze truskawki są
. Twoja wygląda pięknie, miejmy nadzieję, że moja choć trochę podobna będzie
:).
czerwiec 19, 2009 o 8:53 pm
Eweno, też robię za tydzień
Viridianko, zauważyłam, że mężczyznom bardzo ten deser przypada do gustu
Gosi@ radzę zbyt długo nie zwlekać
Olalala, w Pavlovej najfajniejsze jest to, że przy dekoracji nie trzeba się starać i tak sie obroni
Pozdrawiam weekendowo!
czerwiec 19, 2009 o 9:29 pm
A cóż Cię tak dłuuuugo nie było? Cieszę się ,ze jesteś i to z tak pysznym, wspaniale wyglądającym deserem. Pavlova jest wspaniała
czerwiec 19, 2009 o 9:33 pm
Majanko, ano szukałam czegoś, lekkiego i szybkiego i tak trochę mi to zajęło jak widzisz…
Obiecuję sobie i nie tylko, że takich niezapowiedzianych nieobecności więcej nie będzie. Chyba tęsknię za zimą
czerwiec 19, 2009 o 9:35 pm
Piękna, po prostu! Imponujący powrót, Aga!
Jaka ta beza jest w środku – ciągnąca trochę? Bo taką lubię najbardziej…
czerwiec 19, 2009 o 9:45 pm
An-no, taaak ciągnąca, trochę jak ta beza na cieście rabarbarowo-truskawkowym http://zapiecek.wordpress.com/2009/05/28/ciasto-z-rabarbarem-i-truskawkami/
czerwiec 19, 2009 o 10:51 pm
Aga
Wroc juz na dluzej :*
))
Jak bym mogla poprosic zdjecie wnetrza bylabym wniebowzieta! Jestes moja osobista Mistrzynia od Bez
czerwiec 19, 2009 o 11:01 pm
Poleczko, nie mam wnętrza
a było takie pięęęękne
Pavlova szybko znika… niestety.
)) A ja myślałam,że od bez jest tylko jedna 
Mistrzyni od Bez??
Wróciłam
czerwiec 20, 2009 o 7:13 am
Wspaniały deser:)
http://www.cookingroom.blog.pl
czerwiec 20, 2009 o 7:22 am
Pieeekna Pavlova! Wierze, ze szybko znika
czerwiec 20, 2009 o 8:49 pm
Bardzo pieknie wyglada ale pewnie jeszcze lepiej smakuje. Dodaje Twoja stronke do linków i bede odwiedzac. Pozdrawiam
czerwiec 22, 2009 o 9:01 pm
Śliczna! Zawsze jak widzę, ten wspaniały deser to żałuję, że u mnie bazy nie wychodzą. Ale jak dorwę jakis piekarnik z prawdziwego zdarzenia to na pewno zrobie.
czerwiec 24, 2009 o 4:48 pm
a mnie jako psychologowi kojarzy się to z efektem Pawłowa, aż ślinka cieknie na widok tego deserku
pozdrawiam
czerwiec 24, 2009 o 8:06 pm
Mmmmm, jakby jeszcze dało się zjeść z monitora komputera… ach, będę musiała znaleźć wolną chwilę i zrobić takie pyszności.
.
Chyba będę często zaglądać, jak się napatrzę, to może mnie to zmobilizuje do zrobienia czegoś takiego
Pozdrawiam i zapraszam.
czerwiec 28, 2009 o 10:30 pm
Ach ta Pavlowa doskonala, to chyba moj ulubiony deser, z truskawkami istny klasyk! Wlasnie planuje z owocami lasu i na widok zapieckowego zdjecia az nie moge sie doczekac
lipiec 1, 2009 o 6:37 pm
Dzieki za wizyte Aga
Odpowiem Ci tez tu : jako adres mojego bloga do subskrybcji wstaw adres RSS czyli :
http://www.beawkuchni.com/feed
Mam nadzieje, ze tak bedzie ok, a jesli nie to daj znac prosze!
Pozdrawiam serdecznie!
lipiec 3, 2009 o 7:45 pm
Aga, wpisze u Ciebie: widze ze podobaja nam sie podobne przepisy – powiem Ci, ze kiedys po lekturze niektorych Twych wpisow mialam to samo wrazenie – tzn. piszesz o bardzo “moich” smakach! No plus te ujecia oczywiscie
Pozdrowienia sle
lipiec 6, 2009 o 8:03 pm
ale obłędnie wygląda, mnie to już kusi od dłuższego czasu
lipiec 16, 2009 o 1:29 pm
Aga
))))) Nie masz wysjcia musisz napisac cos o sobie
)
Tu http://table-table.blogspot.com/2009/07/bang-bang-i-hit-ground-bang-bang.html sa szczegoly
sierpień 8, 2009 o 10:07 pm
Piekny! Kiedys i ja musze sie zdecydowac na upieczenie Pavlovej… na razie podziwiam tylk wszedzie zdjecia, a bezy to moja ulubiona slodycz
sierpień 13, 2009 o 8:43 am
Cudownie wygląda!