Ciasteczkowy Potworek

28 stycznia, 2010

Dzisiaj mam dla Was dwa przepisy na pyszne ciasteczka. Poza tym, że są to ulubione ciacha naszej Malutkiej łączy je coś więcej…  po pierwsze świetnie się przechowują, można zrobić na zapas i trzymać w puszce (zwłaszcza potworne ciasteczka, gdyż z czasem bardzo zyskują na smaku!), po drugie czekają już ponad miesiąc w kolejce na publikację, a po trzecie Malutka Kucharka mocno się przy nich napracowała 😀
Pomimo iż zdjęcia są z 2 różnych światów, a może nawet 3 to wrzucam do jednego worka. Może kiedyś je rozbiję na oddzielne wpisy.


Ciasteczka imbirowo – czekoladowe

Intensywnie czekoladowe z wyraźną pikantną nutą. Dla nas pychota.

Inspirowane przepisem Marthy Stewart.

Składniki:

* 120 g kropelek czekoladowych (może być zwykła gorzka czekolada drobno pokrojona),
* 250 g mąki pszennej,
* 1 i 1/4 łyżeczki mielonego imbiru,
* 1 łyżeczka cynamonu,
* 1/4 łyżeczki mielonych goździków,
* 1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
* 1 łyżka kakao,
* 115 g masła,
* 70 g kandyzowanego imbiru (drobno pokrojonego),
* 1/2 szklanki ciemnego brązowego cukru,
* 150 g melasy (1/2 szklanki),
* 1 łyżeczka sody + 1 i 1/2 łyżeczki wrzącej wody,
* 1/4 szklanki cukru.

1. Wymieszać razem mąkę, mielony imbir, cynamon, goździki, gałkę oraz kakao.
2. Masło ucierać z cukrem (robotem około 4 minut na 4 biegu). Dodać melasę, a następnie imbir w kawałkach.
3. Sodę rozpuścić we wrzącej wodzie.
4. Do masy maślano – imbirowej wsypać połowę mieszanki mączno – przyprawowej, wymieszać, dodać sodę, resztę mąki, a na koniec czekoladowe kropelki.
5. Z ciasta uformować placek o grubości 1 – 2 cm, zawinąć w folię spożywczą i wstawić do lodówki na 2h.
6. Ze schłodzonego ciasta formować kulki o średnicy około 3 cm. Ponownie schłodzić (około 20 minut w lodówce).
7. Piekarnik rozgrzać do temperatury 170°C.
8. Kulki obtaczać w białym cukrze, a następnie układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując odstępy 2 cm.
9. Piec około 10-12 minut, aż lekko popękają. Studzić na kratce.


Potworne ciasteczka

Powinny chwilę poleżeć, przynajmniej dobę. Zaraz po upieczeniu za bardzo smakują płatkami. Ale potem… :))

Z przepisu Pauli Deen.


Składniki:

* 340 g kremowego masła orzechowego,
* 3 jajka,
* 1 szklanka cukru brązowego (jasnego),
* 1/2 łyżeczki soli,
* 1/2 łyżeczki esencji waniliowej,
* 100 g miękkiego masła,
* 1/2 szklanki czekoladowych m&m’sów,
* 1/2 szklanki czekoladowych kropelek,
* 1/4 szklanki rodzynek,
* 2 łyżeczki sody,
* 4 i 1/2 szklanki płatków owsianych zwykłych.

1. W dużej misce zmiksować jajka z cukrem. Dodać masło, masło orzechowe, sól oraz wanilię, miksować do otrzymania jednolitej, kremowej masy.
2. Następnie dodać kropelki czekoladowe, część m&m’sów (można kilka zostawić do dekoracji), rodzynki, sodę oraz płatki. Wymieszać.
3. Piekarnik nagrzać do temperatury 180°C. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
4. Formować przy pomocy 2 łyżek ciasteczka o średnicy 5 cm, układać na blasze zachowując odstępy. Udekorować m&m’sami.
5. Piec około 8-10 minut. Odczekać 3 minuty przed zdjęciem gorących ciastek z blachy. Studzić na kratce. Po ostudzeniu przechowywać w puszkach.

A na koniec Malutka Kucharka w akcji:

Rolmopsy

13 stycznia, 2010

Rolmopsy

Śledzie marynowane i zawijane inaczej rolmopsy. Już jako małe dziecko uwielbiałam tak przygotowane śledzie. W tamtych czasach te sklepowe rolmopsy były całkiem jadalne, a dziś już nie bardzo. Zamiast śledzi sprzedają jakąś breję. Na szczęście można zrobić sobie samemu. Śledziki palce lizać! 🙂 Przepis pochodzi z zeszytu mojej Mamy.

Składniki:

* 8 filetów matiasów, około 400g, (jeżeli są bardzo słone to trzeba je chwilę pomoczyć, ale niezbyt długo, żeby zachowały jędrność),
* 2 niewielkie cebule + 16 małych krążków cebuli,
* 1 szklanka wody,
* 1 szklanka octu 6% (u mnie jabłkowy),
* 2-3 łyżki cukru,
* 6-10 ziaren pieprzu,
* 6-10 ziaren ziela angielskiego,
* 1/2 – 1 łyżeczki nasion kolendry,
* 1/2 – 1  łyżeczki nasion gorczycy,
* 2 – 3 liście laurowe,
* 3 – 4 goździki,
* 4 korniszony,
* 2 marchewki,
* 16 grzybków marynowanych.

1. Filety śledziowe przekroić w poprzek. Korniszony i marchewki pokroić w plasterki, a cebule w półplasterki.
2. Ocet, wodę, cukier i przyprawy gotować na wolnym ogniu, około 15 minut, po czym dodać cebulę i gotować kolejne 5 minut. Ostudzić.
3. Filety układać na desce, na brzegu każdego położyć plasterek korniszona, grzybek, plasterek marchewki, mały krążek cebuli, następnie filet złożyć w kształt litery U i spiąć wykałaczką.
4. Tak przygotowane śledzie ułożyć w słoiku, posypać cebulą z zalewy, pozostałymi plasterkami marchewki, zalać ostudzoną zalewą, zakręcić słoik i odstawić w chłodne miejsce na jakiś tydzień.

Chleb Borodinsky

13 stycznia, 2010

Borodinsky

Wspaniale pachnący chleb. Bardzo sycący, długo zachowuje świeżość.  Dobrze, że posłuchałam Tili oraz Ali :* i upiekłam go na święta. Przepisem podzieliła się Tatter na forum CinCin.

Składniki:
Zaczyn:
* 200 g mąki żytniej jasnej,
* 300 g wody,
* 2 łyżki zakwasu.

Ciasto właściwe:
* 450g zaczynu,
* 380 g mąki żytniej jasnej,
* 8 – 10 g soli morskiej,
* 160 g letniej wody,
* 35 g melasy,
* 20 g słodu (pominęłam),
* 5 g mielonej kolendry.

1. Składniki na zaczyn wymieszać w misce, przykryć ściereczką i odstawić na około 12h.
2. Po tym czasie odważyć 450 g zaczynu, a resztę odłożyć do lodówki. Do zaczynu dodać pozostałe składniki, wymieszać. Powstanie dość lepkie i rzadkie ciasto, które należy przełożyć do wysmarowanej oliwą (u mnie wyłożoną papierem do pieczenia) formy 14x32cm, ale można użyć zwykłej keksówki.
3.Ciasto posmarować oliwą (można posypać ziarnami kolendry, ja posypałam za pierwszym razem, ale po upieczeniu chleba wszystkie odpadły…) i odstawić do wyrośnięcia (u mnie to trwało 2,5h).
4. Piekarnik rozgrzać do 230°C, piec przez 10 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 190-200°C i piec kolejne 30 – 40 minut.
5. Upieczony chleb studzić na kratce.

Pożegnanie roku 2009

13 stycznia, 2010

Nowy rok powoli się rozkręca, a ja jeszcze nie rozliczyłam się z poprzednim :/
Mam taki plan na 2010 rok, żeby pozamykać niektóre wątki… Czy mi się uda? O tym za rok 🙂

Może na początek zamknę temat świątecznego menu…


Sałatka jarzynowa

Obowiązkowa na naszym świątecznym stole.
Lubię gdy jest kwaskowata. Niektórzy dodają do niej cebulę, ugotowany korzeń selera, albo ugotowaną pietruszkę.
Ja… nie.

Składniki:

* 3 średniej wielkości ziemniaki,
* 2 średniej wielkości marchewki,
* 2 – 3 kiszone ogórki,
* około 1/2 puszki groszku konserwowego,
* 1 duże jabłko, najlepiej kwaskowa reneta,
* 2 jajka,
* majonez wedle gustu, można zmieszać z odrobiną śmietany/lub jogurtu,
* odrobina musztardy (u mnie sarepska) do smaku,
* sól,
* pieprz.

1. Ziemniaki i marchewki, umyć i ugotować w „mundurkach”, na miękko. Przestudzone obrać  i pokroić w drobną kostkę.
2. Jajka ugotować na twardo, obrać i pokroić w drobną kostkę.
3. Groszek odsączyć na sitku. Jabłko i ogórki kiszone obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę.
4. Całość wymieszać, dodać majonez, łyżeczkę musztardy, doprawić solą i pieprzem, wymieszać. Przechowywać w lodówce. Podawać do wędlin.

PS Sałatkę na zdjęciu przygotowała moja Mama 🙂


Szuba

Szuba zauroczyła mnie u Basi. W ogóle Basia pieszczotliwie nazywa ją „ukraińskim kożuszkiem”… tak mi się to spodobało, że zrobiłam ją na święta. Bardzo dobra, ale popełniłam jeden zasadniczy błąd, zbyt krótko moczyłam śledzie 🙂

Składniki:
* około 20 dag matiasów,
* 1 cebula drobno posiekana,
* 2 ugotowane marchewki,
* 2 ugotowane ziemniaki w mundurkach,
* 2 ugotowane buraczki (średniej wielkości),
* 3 korniszony pokrojone w drobna kosteczkę,
* majonez oraz gęsty jogurt naturalny (pół na pół) ilość wg potrzeb,
* sól, pieprz.

1. Buraczki, marchew i ziemniaki ugotować w mundurkach na miękko, (buraczki gotować oddzielnie). Ostudzić, obrać.
2. Na dnie salaterki ułożyć warstwę matiasów pokrojonych na małe kawałki. Posypać cebulką.
3. Następnie cebulę przykrywam warstwą marchewki startej na grubych oczkach. Marchew posypać solą i pieprzem.
4. Posmarować warstwą majonezu wymieszanego z jogurtem. Posypać startymi ziemniakami. Znowu posypać solą i pieprzem.
5. Na ziemniaki wyłożyć warstwę korniszonów, a na koniec starte buraczki. Całość przykryć warstwą majonezowo – jogurtową. Przykryć folią spożywczą i odstawić do lodówki na 24h albo przynajmniej na noc.

Chleb ludwiński

A na koniec radosna wiadomość, prawie z ostatniej chwili. Chleb z moich rodzinnych stron, z Pojezierza Łęczyńsko – Włodawskiego, a dokładnie z Ludwina, trafił na listę produktów regionalnych!  🙂

Właśnie ten chleb Babcia smarowała gęstą, wiejską śmietaną i posypywała cukrem. A my się zajadaliśmy…  to były czasy.

Chleb w smaku się nie zmienił, ale nie sprzedają go już w formie okrągłych bochenków ze „ślimakiem” na wierzchu. Teraz jest tylko podłużny, kilogramowy bochen za 3,10 zł. Jest sławny na całą okolicę.

W środku jest wilgotny i zwarty. W smaku delikatnie kwaśny, idealny do bigosu. Długo zachowuje świeżość. Spokojnie wytrzyma 4-5 dni.

Zdjęcia już niebawem 🙂 a na razie odsyłam do tej strony.

Pieczeń z łososia

18 grudnia, 2009

Pieczeń z łososia

Danie proste i szybkie niesłychanie 🙂 Marynata jest wyważona w smaku. Ryba wychodzi soczysta i aromatyczna. Godna świątecznego stołu.

Przepis dostałam od Mamusi.

Porcja dla 5-6 osób:

* filet z łososia bez skóry (około 1 kg).

Marynata:

* 1 żółtko,
* 4 łyżki bułki tartej,
* 2 łyżki musztardy z ziarnami gorczycy,
* 2 łyżki musztardy np. sarepskiej,
* 2 łyżki oliwy,
* 2 łyżki miodu,
* 1/2 łyżki startego świeżego imbiru,
* 1 papryczka chili,
* 2 ząbki czosnku,
* 1/2 łyżki mielonego pieprzu,

Do posypania:

* natka pietruszki.

1. Filet umyć i osuszyć ręcznikiem papierowym.
2. Wszystkie składniki marynaty wrzucić do malaksera i zmiksować.
3. Filet posmarować marynatą i wstawić do lodówki na godzinę.
4. Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez około 25-30 minut w temperaturze 180°C.
5. Gotową pieczeń posypać natką pietruszki, podawać z kawałkami cytryny.

Przepis bierze udział w  akcji zorganizowanej przez Olgę Smile:

Kuchnia Świąteczna 2009

Bożonarodzeniowe ciasteczka z żurawiną – Cranberry Noels

Bardzo świąteczne ciasteczka. Kruche, maślane z fajnym żurawinowym akcentem. Polecam na święta, zwłaszcza, że ciasto można przygotować znacznie wcześniej, a tuż przed świętami tylko upiec. Chyba lepsze rozwiązanie od trzymania gotowych ciasteczek w puszce.. 😉 Z puszki szybko znikają. Przepis pochodzi ze strony Marthy Stewart, korzystałam z tłumaczenia dziuni z CinCin.

Porcja na około 34 ciasteczka:

* 220 g miękkiego masła,
* 70-80 g cukru,
* 2 łyżki mleka,
* 1 łyżeczka esencji waniliowej,
* 1/2 łyżeczki soli,
* 310 g mąki pszennej,
* 90 – 100 g suszonej żurawiny,
* 1/2 szklanki orzechów włoskich (zapomniałam zważyć).

1. Masło zmiksować z cukrem. Dodać mleko, wanilię, sól i stopniowo wsypywać mąkę. Dobrze zmiksować.
2. Wmieszać żurawinę i orzechy.
3. Z ciasta uformować 2 wałeczki, zawinąć w folię spożywczą (od razu wyłożyłam ciasto na folię gdyż było bardzo miękkie) i wstawić do lodówki na min. 2h (max. miesiąc!).
4. Wyjąć ciasto z lodówki, odczekać chwilę aż trochę zmięknie. Następnie kroić w plastry o grubości około 0,5 cm, układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Piec w piekarniku nagrzanym do 200°C przez około 10-12 minut. Mniam!

Przepis bierze udział w akcji zorganizowanej przez cudawianki:

Pieczony schab

12 listopada, 2009

schab

Pieczony schab

Schab wychodzi soczysty i aromatyczny. Podany np. z sosem żurawinowym będzie w sam raz na świąteczny obiad 🙂 Zamiast schabu można użyć innego mięsa np. szynki albo łopatki.

* schab ok. 1,8 kg (najlepiej z warstwą tłuszczu),
* garść listków szałwii oraz pietruszki,
* 2 ząbki czosnku obrane, drobno posiekane,
* otarta skórka z 1 cytryny,
* sól,
* pieprz,
* oliwa z oliwek.

1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 240°C. Nakrój warstwę tłuszczu w szachownicę, zachowując odstęp ok. 2 cm między nacięciami. Przewróć mięso tak, by tłuszcz znalazł się na spodzie i przekrój mięso wzdłuż, by je rozłożyć i włożyć w środek nacięcia czosnek, skórkę cytrynową, natkę pietruszki oraz szałwię. Dopraw solą i pieprzem.
2. Mięso złóż i zwiąż sznurkiem kuchennym. Umieść w naczyniu żaroodpornym, nacięciem do góry, natrzyj solą, natłuść sporą ilością oliwy.
3. Piecz 15-20 minut, aż mięso się ładnie zrumieni.
4. Zmniejsz temperaturę do 180°C, przykryj naczynie żaroodporne pokrywką/folią aluminiową i kontynuuj pieczenie (25 min na 450g mięsa), aż wieprzowina będzie miękka. Wyłączyłam piekarnik, gdy temepratura wewnątrz pieczeni wyniosła 76°C.
5. Odstaw pieczeń do ostygnięcia na ok. 15-20 minut. Gotowe.

Na podstawie przepisu Gordona Ramsay’a.

bl

bl2

Basler Läckerli

Basler Läckerli  ‚przysmak z Bazylei’ to tradycyjne szwajcarskie pierniczki. Przepis na nie znalazłam u Bei, bardzo dziękuję! :*

Przepis na Basler Läckerli przeleżał prawie rok w szufladzie, ale przyszedł czas, kiedy słodkie, pachnące świętami wypieki są bardzo pożądane 🙂 Polecam!

Składniki:

* 150 g mielonych migdałów,
* 150 g kandyzowanej skórki pomarańczowej i cytrynowej (dałam tylko pomarańczową),
* 1 łyżeczka cynamonu,
* 1 łyżeczka przyprawy do piernika,
* 350 g mąki,
* 10 g sody,
* 450 g miodu,
* 110 g cukru jasnego trzcinowego,

+ lukier.

1. Miód i cukier podgrzewać w rondelku aż do całkowitego rozpuszczenia się cukru. Następnie gotować jeszcze ok. 2 minut, zdjąć z palnika i pozostawić masę do lekkiego przestudzenia.
2. Migdały wymieszać z drobno pokrojonymi skórkami i przyprawami. Mąkę wymieszać z sodą.
3. Do miodu dodać migdały i wymieszać; następnie partiami dodawać mąkę. Masa wychodzi dosyć gęsta!
4. Po dokładnym wymieszaniu, przelać masę do formy wyłożonej papierem i rozsmarować na ok. 1 cm wysokości.
5. Przykryć foremkę i zostawić ciasto na około godzinę.
6. Nagrzać piekarnik do 160°- 170°C i piec Läckerli ok. 15 minut. Nie mogą być zbyt wypieczone, gdyż dodatkowo twardnieją stygnąc.
7. Po wyciągnięciu z piekarnika zostawiamy Läckerli na kilka minut do przestygnięcia, po czym kroimy na kwadraty (ok. 3 cm x 3 cm) i lukrujemy. Pozostawiamy je do całkowitego wystygnięcia i wyschnięcia lukru. Możemy przełożyć do puszki i zapomnieć o nich do świąt albo zjeść od razu. My zjedliśmy od razu, chociaż były baaaardzo słodkie 🙂

Miały taką fajną ciągutkową konsystencję  :))  (piekłam dokładnie 15 minut!).

Pierniki

9 stycznia, 2009

pierniczki1

pierniczki2

Pierniczki

Pierniczki wychodzą miękkie i jak dla mnie doskonałe w smaku. Znikają w oka mgnieniu. Przepis Bakerlady, nic a nic nie modyfikowałam 🙂

Składniki:

* 680 g (2 szklanki) miodu,
* 150 g (3/4 szklanki) cukru,
* 200 g masła,
* 150 g smalcu,
* ok 100 g przyprawy do piernika (własnoręcznie przygotowanej) albo 3 torebki gotowej przyprawy polecam kotanyi,
* 1 łyżeczka cynamonu,
* 1 łyżeczka mielonego imbiru,
* 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu,
* 1/2 łyżeczki mielonego kminku,
* 1 1/2 łyżeczki sody,
* 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
* 4 jajka,
* 3 1/2 szklanki mąki pszennej (w razie potrzeby można dodać jeszcze jedną szklankę),
* 1 1/2 szklanki mąki żytniej chlebowej (typ 720),
* 1/2 szklanki śmietany,

+ garść suszonych żurawin, garść rodzynek, garść posiekanych orzechów (opcjonalnie).

1. Miód, masło, smalec, cukier oraz wszystkie przyprawy zagotować w garnku.
2. Kiedy cukier się rozpuści, odstawić do przestygnięcia na około 20 minut.
3. Dodać sodę ( masa powinna się spienić ) jajka, śmietanę i obie mąki. Gotowe ciasto powinno mieć luźną konsystencję i lekko spływać z mieszadła miksera. Jeśli ciasto jest zbyt lejące – można dodać dodatkową szklankę mąki.
4. Do połowy ciasta można dodać bakalie.
5. Odstawić w chłodne miejsce na dowolny okres czasu- od kilku dni nawet do kilku miesięcy. Ciasto przechowywane w chłodzie (na przykład lodówce) gęstnieje i podsypywane mąką doskonale nadaje się do wałkowania.
6. Pierniki powinny się piec w temperaturze 170°C tylko do momentu lekkiego zezłocenia (trwa to 10-14 minut, w zależności od grubości pierników), wyjmujemy z piekarnika miękkie, przepieczone są twarde ponieważ miód ulega karmelizacji.

Pierniki dekorowałam polewą czekoladową: połamałam 100g gorzkiej czekolady, wrzuciłam do garnku, dodałam ok 100ml śmietanki kremówki, trzymałam w kąpieli wodnej do momentu uzyskania błyszczącej polewy. Tyle.

przyprawaPrzyprawa do piernika

* 1 łyżka cynamonu (15ml),
* 1 łyżeczka świeżo zmielonych ziarenek kardamonu (5ml),
* 1 łyżeczka mielonego imbiru,
* 1 łyżeczka świeżo zmielonych nasion anyżu (ja wrzucam anyż w całości, bo lubię 😉 ),
* 1 łyżeczka świeżo zmielonej kawy,
* 1/2 łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej,
* 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego ziela angielskiego,
* 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu,
* 1/2 łyżeczki świeżo zmielonych goździków.


1. Wszystkie składniki wymieszać i gotowe.
2. Otrzymujemy około 25-27g przyprawy.

Barszcz wigilijny z uszkami

6 stycznia, 2009

Barszcz wigilijny z uszkami

Barszcz wigilijny to bezapelacyjnie mój przysmak. Lubię pić go prosto z kubka zagryzając kaszaczkami 😉 chociaż w Wigilię preferuję go w wersji z uszkami i jednak z talerza. Wbrew pozorom przygotowanie takiego barszczu jest proste. Trzeba jedynie odpowiednio wcześniej nastawić kwas.

Kwas burakowy:

* 3 duże buraki ćwikłowe,
* ok. 2l wody,
* 1 łyżka zakwasu żytniego (opcjonalnie),
* 2 liście laurowe,
* 2 ząbki czosnku,
* kilka ziarenek ziela angielskiego.
+ duży słoik albo kamienny garnek.

1. Buraki umyć, obrać, pokroić w plastry. Wrzucić do słoika. Dodać czosnek, liście laurowe, ziele angielskie. Zalać przegotowaną letnią wodą. Przykryć ściereczką, umocować gumką aptekarską, odstawić w ciepłe miejsce (np. przy kaloryferze).
2. Nie należę do osób przesadnie cierpliwych 😉 więc zalałam buraki gorącą wodą. Spanikowałam, bo do świąt został raptem tydzień, więc skorzystałam z rady Margot: 1 łyżkę zakwasu, rozprowadziłam w zimnej przegotowanej wodzie (1/2 szklanki), odczekałam trochę, aż na dnie szklanki wytworzył się osad, a woda stała się w miarę klarowna i tę wodę dodałam do kwasu.
3. Po kilku dniach nasze buraki powinny zrobić się lekko kwaśne, wtedy należy przenieść je w chłodne miejsce.
4. Kiszenie buraków trwa około tygodnia. Po tym czasie, zebrać z wierzchu pianę, a kwas przelać do butelek.
5. Kwas burakowy może stać w lodówce długie miesiące.

Uszka:

Farsz:
* 40g suszonych grzybów,
* 1 cebula,
* sól,
* pieprz.

1. Grzyby przepłukać, zalać gorącą wodą, zostawić na noc, następnego dnia ugotować do miękkości.
2. Wodę z gotowania grzybów przefiltrować, zachować (wykorzystamy go przy sporządzaniu barszczu).
3. Cebulę drobno posiekać, podsmażyć na maśle.
4. Grzyby również drobno posiekać, wymieszać z cebulą, przyprawić solą i pieprzem.

Ciasto:
* 2,5 szklanki mąki pszennej typ 450,
* 1 szklanka gorącej wody,
* 1 łyżka oleju,
* 1 płaska łyżeczka soli.

1. Do miski przesiać mąkę, dodać sól, zalać gorącą wodą i wyrobić przy pomocy robota. Ciasto powinno być jednolite i miękkie. Dodać olej, wyrabiać do połączenia składników. Odstawić.
2. Gdy ciasto już trochę odpoczęło, wałkować cienko, wycinać kwadraty, nakładać farsz i lepić trójkątne pierożki, a następnie połączyć 2 rogi trójkąta, w ten sposób otrzymamy kształt uszka.
3. Gotować we wrzątku.
4. Można też zamrozić, najlepiej surowe uszka ułożyć na obsypanej mąką desce, wstawić do zamrażarki na +/- godzinę, po tym czasie można przełożyć do woreczka (mamy pewność, że nam się nie skleją).

Barszcz:

*2-3 buraki ćwikłowe,
* włoszczyzna (kawałek selera, korzeń pietruszki, marchewka, por, cebula)
* wywar z grzybów suszonych,
* 1/2l kwasu burakowego,
* 1 liść laurowy,
* sól,
* pieprz,
* cukier/miód o subtelnym smaku,
*1 ząbek czosnku.

1. Warzywa obrać, pokroić na drobne kawałki i wraz z liściem laurowym przesmażyć  na niewielkiej ilości oliwy. Zalać 1 1/2 – 2l wody. Ugotować wywar. Przecedzić.
2. Dodać wywar z grzybów oraz kwas burakowy (do smaku).
3. Doprawić solą, pieprzem, cukrem/miodem, ewentualnie czosnkiem.
4. Mocno podgrzać, ale uważać żeby nie zagotować.
5. Barszcz powinien być lekko kwaskowy w smaku.

Ten przepis to moja trzecia propozycja w kolejnej kulinarnej zabawie zorganizowanej przez Olgę.

Kuchnia Świąteczna i Noworoczna 19.XII.2008 - 03.I.2009