pierogi z kasza1 b

pierogi z kasza 2 b

Pierogi z kaszą gryczaną, serem oraz miętą

Pierogi, które nierozerwalnie kojarzą mi się z kuchnią mojej Babci. Kuchnią prostą i aromatyczną. Niestety nie zachowały się żadne przepisy, babcia wszystko gotowała z głowy.. Teraz usiłuję odtworzyć tamte smaki. Z tymi pierogami się udało.

Ciasto na pierogi autorstwa Bajaderki.

* 4 szklanki mąki pszennej,
* 2 jajka,
* około 3 łyżek oleju,
* około 5 łyżek śmietany,
* około 3/4 szklanki letniej wody,
* sól.

Można oczywiście zrobić ciasto wg swojego ulubionego przepisu.

Farsz:
* woreczek kaszy gryczanej (10 dkg)
* około 15-20 dkg sera białego tłustego,
* sól,
* pieprz,
* garść świeżej mięty albo 1 łyżka suszonej,
* opcjonalnie 1 jajko.

1. Kaszę ugotować i ostudzić.
2. Dodać ser (nie żałuję sera, farsz musi być jednolity, plastyczny), doprawić solą, pieprzem, a na koniec dodać posiekaną miętę (można też dodać jajko).
3. Przygotować ciasto: mąkę przesiać do dużej miski, dodać jajka, śmietanę, olej i sól.
4. Wymieszać, stopniowo dodawać wodę wyrabiając miękkie i elastyczne ciasto.
5. Zostawić ciasto przykryte folią lub ściereczką przez 10-15 minut.
6. Wałkować i wykrawać szklanką krążki, a następnie napełniać je farszem.
7. Gotować we wrzącej, osolonej wodzie krótką chwilę od momentu ich wypłynięcia na wierzch.
8. Podawać polane gęstą kwaśną śmietaną.

Reklamy

Sernik Mojito

Listopad 25, 2008

mojito1mojito2

Sernik Mojito

Gdy zobaczyłam sernik Mojito u Garbancity poczułam lekkie ssanie w brzuchu. Myślę sobie, przecież to nie jest czas na takie serniki…  z drugiej strony odrobina lata w listopadzie to chyba nic złego ? 😉

Nie będę ukrywać, że to co wykombinowałam to ma niewiele wspólnego z przepisem Garbancity. Garbancita jako spodu użyła ciasteczek Oreo, a ja postanowiłam skorzystać z wypróbowanego i wg mnie genialnego przepisu M. Stewart na czekoladowy spód/czekoladowe ciasteczka. Spód wychodzi chrupiący, kruchy, bardzo czekoladowy z miętą w tle, taki mniam. Skorzystałam też z dostępnych na naszym rynku galaretek, zamiast bawić się żelatyną oraz barwnikami. Polecam wszystkim miłośnikom serników na zimno i mojito.

Proporcje na tortownicę o średnicy 18cm.

Spód:

* 55g miękkiego masła,
* 1 żółtko,
* 1/4 szklanki cukru,
* 1/2 szklanki ciemnego kakao,
* 1/4 szklanki mąki +1 łyżka,
* 3 krople ekstraktu miętowego/kropli miętowych.

1. Utrzeć masło z cukrem i żółtkiem na jednolitą masę.
2. Wymieszać mąkę z kakao. Następnie dodać do masy maślano-jajecznej.
3. Ciasto zawinąć w folię spożywczą (najlepiej od razu mocno rozpłaszczyć) i schłodzić w lodówce przez minimum 1h.
4. Tortownicę wyłożyć pergaminem, a następnie ciastem.
5. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 170-180° C. Program góra/dół. Piec około 12 minut.
6. Odstawić do ostudzenia.

Warstwa serowa:

* 400g sera śmietankowego typu philadelphia/president/zielona dolina,
* opakowanie galaretki cytrynowej,
* skórka starta z 1-2 limonek.

1. Galaretkę rozpuścić w 2/3 szklanki gorącej wody. Odstawić do ostudzenia.
2. Ser połączyć ze skórką z limonki. Dodać przestudzoną galaretkę. Wymieszać.
3. Odstawić na kilka minut do lodówki. Gdy masa zacznie tężeć, wyłożyć na spód.

Warstwa galaretkowa:

* 1 galaretka miętowo-jabłkowa ewentualnie cytrynowa (wtedy trzeba dodać 2 krople ekstraktu miętowego),
* około 50-100 ml rumu (do smaku),
* sok z 1-2 limonek (do smaku).

1. Galaretkę rozpuścić w 2/3 szklanki gorącej wody. Odstawić do przestudzenia.
2. Dodać do smaku sok z limonki oraz rum. Odstawić do lekkiego stężenia, po czym wyłożyć na wierzch sernika. Odstawić na kilka godzin do lodówki. Gotowe.

Ciasteczka czekoladowo – miętowe

Jest trochę zabawy z wałkowaniem i wycinaniem krążków, choć może bez przesady.
Ciasteczka są wyborne, zwłaszcza jak ktoś lubi połączenie gorzkiej czekolady z miętą.

Składniki na około 20 ciasteczek:

* 110 g masła w temperaturze pokojowej,
* 1/2 szklanki cukru (ja użyłam brązowego),
* 1 jajko,
* 1 szklanka kakao decomoreno,
* 1/2 szklanki + 2 łyżki mąki,
* 1/2 szklanki śmietanki 30%,
* 340g czekolady (ja zmieszałam gorzką z mleczną i zużyłam mniej niż podane w przepisie, ale nic się nie zmarnowało ;-)),
* 4-6 kropli olejku miętowego, lub kropli miętowych (dostępnych w aptece) lub 1 łyżeczkę ekstraktu z mięty.

1. Utrzeć masło z cukrem i jajkiem na jednolitą masę.
2. Wymieszać mąkę z kakao. Następnie dodać do masy maślano-jajecznej.
3. Podzielić masę na 2 części (masa ma konsystencję dość luźną i mocno lepką). Zawinąć w folię spożywczą, najlepiej od razu mocno rozpłaszczyć i schłodzić w lodówce przez minimum 1h.
4. Rozwałkować ciasto na grubość 3 mm, najlepiej nie rozwijać z folii przed wałkowaniem, ułatwi nam to pracę. Wycinać krążki o średnicy 5 cm. Układać ciastka na blaszce wyłożonej pergaminem zachowując centymetrową odległość (nie urosną). Schłodzić w lodówce.
5. Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 stopni Celsjusza. Program góra/dół. Piec około 12 minut.
6. Studzić na kratce. Ciasteczka nie są kruche.
7. Śmietankę zagotować. Zdjąć z ognia. Dodać czekoladę i mieszać aż rzeczona czekolada się rozpuści i otrzymamy gładką gęstą masę. Dodać olejek miętowy. Wymieszać.
8. Na ciasteczko wykładamy około 1 czubatej łyżeczki czekolady, przykrywamy drugim ciasteczkiem. Trzeba się nieźle zwijać z tym przekładaniem bo czekolada moment gęstnieje. Przekładamy do hermetycznego pojemnika i schładzamy w lodówce.

Przepis Marthy Stewart.