O pirogu w Sitarskiej

Styczeń 26, 2009

Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem odwiedzenia Biłgoraja, może nie tyle samego Biłgoraja co tamtejszej restauracji serwującej słynne pirogi, chodzi oczywiście o Sitarską 🙂

Piróg był cudny, o konsystencji jakby sernika, podany z masłem czosnkowym. Smak zdominowany przez kaszę, ze słodką nutą, ziemniaki i ser niewyczuwalne… Inny od tego co jadłam do tej pory. Trochę zaskakujący, smakował mi chyba bardziej od tego oryginalnego.

Po powrocie do domu zabrałam się za poszukiwanie przepisu i znalazłam przepis na piroga bez kartofli tzw. bychawskiego. Upiekłam, dobre, ale to nie to. Pozostałe przepisy to wariacje na temat klasyki np. zamiast smalcu i skwarek, margaryna, różne proporcje kaszy i ziemniaków. No cóż, pozostały mi chyba wyłącznie poszukiwania w zaciszu własnej kuchni. 🙂

Dobra, ale przecież nie samym pirogiem człowiek żyje 😉 zamówiliśmy również śledzie w oleju lnianym – naszym zdaniem takie sobie, zwykłe śledzie z wiaderka, polane olejem. To tyle z przystawek.

Jako główne danie zamówiłam wątróbki gęsie w sosie malinowo-sezamowym – pycha! Chociaż niepotrzebnie podane na sałacie lodowej. Mój Połówek jako prawdziwy mięsożerca wybrał rostbef argentyński, trochę się rozczarował jak na talerzu zobaczył niewielki kawałek dość cienko ukrojonego (jak na steki) mięsa.

Ogólnie wrażenie ok, przytulne wnętrze, bardzo miła obsługa, doskonały piróg i pyszne wątróbki. Na pewno jeszcze kiedyś odwiedzimy ten lokal, ale nie zamówimy raczej niczego „argentyńskiego”. Ceny umiarkowane.

sitarska2

sitarska1

Reklamy

Pieróg biłgorajski

Styczeń 18, 2009

pierog1Pieróg biłgorajski

Kolejne podejście do tego słynnego lokalnego przysmaku tym razem, bez smalcu, skwarek etc (tutaj wersja bez skórki) Żeby zrekompensować mu te braki otuliłam go ciastem krucho-drożdżowym. 😉 Ta odchudzona wersja nadzienia jest dużo lepsza. Ze śmietaną smakuje wybornie.

Ciasto:

* 2 szklanki mąki pszennej (280g),
* 150g masła,
* 14 g świeżych drożdży,
* 1 jajko,
* 2 łyżki śmietany,
* 1/2 łyżki cukru,
* 1/4 łyżeczki soli.

Farsz:

* 450 g obranych ziemniaków,
* ok 1-1,5 szklanki śmietany,
* 275 g sera białego tłustego,
* 450 g kaszy gryczanej prażonej,
* 1 łyżka masła (proponuję zwiększyć ilość tłuszczu do ok 125g),
* 3 jajka,
* sól,

* pieprz,
* mięta (niekoniecznie).

+ foremka ok 18x24cm.

1.Przygotowujemy ciasto: do malaksera wrzucamy masło pokrojone na małe kawałki, wsypujemy mąkę, cukier, sól i miksujemy, następnie wrzucamy drożdże, jajko, śmietanę, znowu chwilę miksujemy. Potem zlepiamy wszystko w jedną kulę, zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki.
2. Ziemniaki gotujemy do miękkości w osolonej wodzie. Odlewając wodę ugotowanym ziemniakom, zostawiamy trochę na dnie, tłuczemy, wsypujemy kaszę, dodajemy łyżkę masła, mieszamy, przykrywamy i odstawiamy na pół godziny.
3. Następnie do ziemniaków z kaszą dodajemy ser, śmietanę. Mieszamy, przyprawiamy. Dodajemy jajka i znowu mieszamy.
4. Foremkę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie wykładamy dno i brzegi foremki około 1/2 rozwałkowanego ciasta.
5. Na ciasto wykładamy nadzienie, przykrywamy drugim płatem rozwałkowanego ciasta. Nakłuwamy widelcem, smarujemy rozbełtanym jajkiem i pieczemy w 160°C przez około 1,5h.

Można jeść na zimno i na gorąco.