Kiełbaski z soczewicą

To danie nierozłącznie kojarzy mi się z Francją oraz oczywiście z kuchnią francuską (lentilles et saucisses de Morteau (ou de Montbéliard)), choć równie dobrze można je spotkać w kuchni hiszpańskiej (lentejas con salchichas) czy włoskiej (lenticchie con le salsicce) i pewnie nie tylko tam.
W książce Ramsaya przeczytałam, że we Włoszech to tradycyjne danie noworoczne.

Jest pożywne, smaczne i proste.
Podstawą tego dania są oczywiście dobre kiełbaski.

Porcja dla 4-6 osób:

* 12 kiełbasek (użyłam białych),
* 500 g soczewicy zielonej, opłukanej i odcedzonej,
* 200 g wędzonego boczku, drobno pokrojonego,
* 1 cebula drobno posiekana,
* 1 marchewka pokrojona w kostkę,
* 3 liście laurowe,
* 1 duży ząbek czosnku, obrany i rozgnieciony,
* pół szklanki białego wytrawnego wina (użyłam wermutu),
* natka pietruszki,
* sól,
* świeżo zmielony pieprz czarny,
* oliwa do smażenia.

1. Na dużej patelni (a jak nie ma to w rondlu) rozgrzać oliwę i smażyć boczek (jeżeli boczek jest bardzo tłusty, można zrezygnować z oliwy) przez około 5 minut, aż się zrumieni i będzie chrupiący. Dodać cebulę, marchew, liście laurowe i smażyć jeszcze chwilę, aż się warzywa lekko zrumienią.
2. Dodać soczewicę, zamieszać, zalać wodą (tak aby przykryła całość). Zagotować, zmniejszyć ogień i gotować pod przykryciem przez około 25 minut, aż większość płynów zostanie wchłonięta, a soczewica będzie miękka. Doprawić solą i pieprzem.
3. W tym samym czasie ugotować kiełbaski. Następnie rozgrzać na patelni oliwę, dodać czosnek i smażyć przez minutę, dodać kiełbaski i smażyć przez około 5 minut, aż się zarumienią z każdej strony. Wlać wino, zagotować. Zmniejszyć ogień i dusić kiełbaski przez jakiś kwadrans.
4. Przełożyć kiełbaski do garnka z soczewicą, zamieszać, podlać sokami z gotowania kiełbasek. Podgrzewać przez kilka minut.
5. Soczewicę wyłożyć na talerz, na wierzchu ułożyć kiełbaski, posypać natką pietruszką oraz pieprzem. Podawać.

Na podstawie przepisu Gordona Ramsaya.

Fasolka po bretońsku

Marzec 4, 2009

fasolka

Fasolka po bretońsku

Jest kryzys więc oszczędzam, niczego nie wyrzucam, a tu jak na złość kiełbasa mumifikuje się w NoFroście. Zębów na niej nie zamierzam sobie łamać. Robię fasolkę po bretońsku. Zawsze mam w spiżarce puszkę fasoli i koncentrat, o cebuli nie wspomnę. A! na śmierć bym zapomniała, szybko się robi 😀

Składniki:

* puszka fasoli (najlepiej Jaś),
* 10 dag kiełbasy,
* 5 dag wędzonego boczku,
* około 1 łyżki koncentratu pomidorowego,
* majeranek,
* słodka papryka w proszku,
* cebula,
* ząbek czosnku,
* płaska łyżka mąki,
* maggie,
* sól, pieprz.

1. Wędlinę i cebulę pokroić w kostkę, wrzucić do rondla, podsmażyć, posypać mąką, dodać koncentrat, fasolę, słodką paprykę, przeciśnięty przez praskę czosnek, zalać wodą (tak aby tylko wszystko przykryła)  i dusić 15 minut.
2. Doprawić, majerankiem, maggie, ewentualnie solą i pieprzem. Gotować jeszcze 5 minut. Podawać z pieczywem.